Artystyczna reprezentacja egzoplanety na wstecznej orbicie: Odkryto sześć planet, które nie obracają się w tym samym kierunku co ich centralna gwiazda. Zdjęcie: ESO / L. Calçada
Czytanie na głos Kierunek ruchu planety na jej orbicie niekoniecznie pokrywa się z kierunkiem obrotu gwiazdy, którą krąży. Zostało to odkryte przez międzynarodowy zespół astronomów, który badał 27 tak zwanych planet tranzytowych w obcych słońcach. Planety tranzytowe przelatują przed ich gwiazdą widzianą z Ziemi, lekko ją zasłaniając. Jednak niektóre obserwowane planety obracają się w przeciwnym kierunku niż ich gwiazda macierzysta, inne mają nachyloną orbitę. Jednak oba te zjawiska prawdopodobnie nie będą powszechne w modelu ewolucyjnym: zgodnie z tym planety rodzą się w dysku gazu i pyłu, który obraca się wraz ze swoją gwiazdą centralną wokół jednej i tej samej osi obrotu. Przyczyną odkrytych obecnie nieregularności może być przeciąganie liny między gwiazdami wokół planet. Zespół astronomów początkowo chciał potwierdzić tylko odkrycie dziewięciu nowych planet pozasłonecznych za pomocą teleskopu z Europejskiego Obserwatorium Południowego (ESO) w Obserwatorium La Silla w Chile. W tym kontekście zbadali właściwości tych dziewięciu i 18 innych znanych planet tranzytowych. Co zaskakujące, łącząc dane z obserwacji, astronomowie odkryli, że ponad połowa badanych planet była? tak zwany gorący Jowisz? orbita jest nachylona względem osi obrotu gwiazdy. Sześć planet wykazuje nawet ruch wsteczny: krążą wokół swojej gwiazdy w złym kierunku.

Planety formują się w plastry gazu i pyłu otaczające młode gwiazdy, które właśnie się pojawiły. Taki protoplanetarny dysk i jego centralna gwiazda obracają się razem wokół jednej i tej samej osi, która jest prostopadła do dysku. A zatem astronomowie założyli, że planety na dysku również krążą wokół gwiazdy w płaszczyźnie dysku? w tym samym kierunku co gwiazda. Tak jest rzeczywiście w przypadku planet w naszym Układzie Słonecznym, ale nie w przypadku niektórych Jowiszów. Te planety, po raz pierwszy odkryte 15 lat temu, mają masę co najmniej tak dużą jak Jowisz, największa planeta w naszym Układzie Słonecznym. Wcześniej zakładano, że Gorący Jowisz wzniesie się daleko od swojej gwiazdy, a następnie zbliży się do niej, aż osiągnie swoją ostatnią orbitę? migracja spowodowana oddziaływaniami grawitacyjnymi z dyskiem pyłowym. Ponadto orbita gorącego Jowisza musiałaby się tak ustawić w kierunku obrotu gwiazdy wokół siebie.

Naukowcy rozważają teraz alternatywny mechanizm: rozważany jest proces trwający kilkaset milionów lat, w którym ma miejsce rodzaj przeciągania liny z odległymi planetami lub gwiazdami towarzyszącymi gwiazdy macierzystej. Czy po tym, jak takie zakłócenia skierowały dużą egzoplanetę na nachyloną i wydłużoną orbitę, czy straci energię za każdym razem, gdy napotka gwiazdę? i wreszcie nowy Gorący Jowisz wylądowałby w pobliżu gwiazdy na orbicie, ale arbitralnie pochylonej orbicie, naprzeciwko głównej płaszczyzny układu planetarnego.

Andrew Cameron (University of St Andrews) i wsp .: Wykład na National Astronomy Meeting ddp / science.de? Reklama Rochusa Rademachera

© science.de

Zalecane Wybór Redakcji